Umowa z dzieckiem

Z Encyklopedia Dzieciństwa
Skocz do: nawigacja, szukaj

Umowa z dzieckiem to, mówiąc najogólniej, wypracowane porozumienie, to uzgodnione wspólne stanowisko, to wzajemne wysłuchanie się i znalezienie płaszczyzny, na której dorosły i dziecko są zgodni i mogą dalej współdziałać w poczuciu zrozumienia i bezpieczeństwa.

W wyniku badań nad problematyką umowy z dzieckiem skonstruowana została następująca definicja tego pojęcia: Umowa to ustne lub pisemne ustalenie wspólnego stanowiska, ujęte w formie zdania oznajmującego (najlepiej twierdzącego), obowiązujące czasowo i porządkujące zachowanie osób, czy grup w konkretnej, określonej sytuacji. Co istotne, umowa musi być zgodna z obowiązującymi normami i zasadami, a także powinna być łącznikiem obszarów wolności i powinności człowieka i uczyć godzić je dla jego harmonijnego funkcjonowania w społeczeństwie (por. m.in.: A. Olczak 2007, s. 949 i nast.; 2010, s. 91; 2015, s. 17 i nast.).

Geneza pojęcia

Umowa społeczna nie jest pojęciem nowym, bowiem już od setek lat jest obecna w analizach uczonych i traktowana jako sposób regulowania życia społecznego. W wielu kulturach, religiach wypracowywano rozmaite regulatory, kodeksy, odwoływano się do bóstw, praw, wzorców postaw, a wszystko to miało służyć budowaniu ładu i harmonijnemu współżyciu w społecznościach. Już w czasach starożytnych (w tym szczególnie w Grecji i w Rzymie) takie wartości, jak: wolność, wybór, czy równość, były szczególnie eksponowane i choć odnosiły się do wąskich grup społecznych, to właśnie tam formułowano wiele argumentów za wprowadzaniem młodych w obszar współdecydowania i współodpowiedzialności. Możemy o tym czytać w dziełach Tukidydesa (por. 1953), Platona (por. 1999) czy Arystotelesa (por. 2004), którzy choć nie piszą wprost o umowie to wskazują na kluczowe pojęcia, takie jak: sprawiedliwość, wolność i równość, w budowaniu ładu społecznego.

Początków rozważań stricte nad problematyką umowy społecznej możemy doszukać się już w pracach T. Hobbesa, który jako pierwszy użył tego pojęcia i traktował ją jako zasadę porządku państwa (por. 1954). Również J. Locke w swoich Dwóch traktatach o rządzie (1992) dostrzegał w niej potencjał do budowania ładu społecznego (szerzej pisze o tym C. Porębski 1999 oraz J. Szacki 2003). J. Locke był zdania, że człowiek rodząc się z czystym umysłem (tabula rasa) całą wiedzę zdobywa przez doświadczenie i uczenie się, dlatego tak ważne jest doświadczanie zachowań, które określimy jako demokratyczne, wspólnotowe, równościowe itp., co dotyczy też, a może przede wszystkim, uczenia się i wychowania już we współczesnych nam czasach, do życia w demokracji poprzez systematycznie i odpowiedzialnie stosowaną umowę.

Najszersze podstawy teorii umowy społecznej dał J.J. Rousseau, który był zdania, że każdy obywatel oddaje swoją osobę i całą swą potęgę pod naczelne kierownictwo woli powszechnej i traktuje każdego członka wspólnoty jako niepodzielną część całości, którą stanowi społeczeństwo (grupa, zespół) (J.J. Rousseau 2002, s. 20).

Myśl Rousseau znalazła swoje rozwinięcie w pracach I. Kanta, który zdefiniował umowę społeczną jako wzajemne uzgodnienie woli poszczególnych jednostek, które składają się na wspólną wolę narodu, dzięki czemu pierwotnie dzika i bezprawna wolność poszczególnych, nie związanych ze sobą osób, ustępuje miejsca wolności cywilizowanej, bo ujętej w karby prawa (E. Nowak-Juchacz 2002). Rozważania J.J. Rousseau były też rozwijane w innych teoriach, w tym u G. Hegla, który wiązał umowę z wolą człowieka i wskazywał, że to właśnie w umowie dokonuje się zasadniczy krok w przekroczeniu woli jednostki i doprowadzeniu jej do połączenia z wolą ogółu (Z. Stawrowski 1994).

Analizy przywołanych myślicieli inspirowały i odnajdowały zwolenników wśród filozofów, pedagogów, psychologów, którzy przenosili ich analizy na grunt edukacji dostrzegając ich znaczenie i potencjał zarówno rozwojowy, jak i wspólnototwórczy. Ważnym osiągnięciem XIX i XX wieku stały się koncepcje wychowania do demokracji (co szerzej omawiam w książce Umowa społeczna z dzieckiem jako droga ku demokracji w wychowaniu), w tym na szczególną uwagę zasługuje koncepcja w ujęciu J. Deweya (por. 1972), ale praktyczne wskazówki dla nauczycieli, w zakresie umawiania się, można też odnaleźć w pracach C. Freineta, czy J. Korczaka, a także w opracowaniach metodycznych dla nauczycieli przedszkoli z drugiej połowy XX wieku – I. Dudzińskiej, J. Walczyny, M. Kwiatowskiej, M. Dmochowskiej, M. Dunin-Wąsowicz. Konkludując, choć sama problematyka umowy społecznej jako podstawy budowy ładu i porządku w społeczeństwie obok przypisywanych jej przymiotów, budzi też kontrowersje i znajdujemy w literaturze liczne głosy krytyczne wokół jej idei (por. Umowa społeczna i jej krytycy w myśli politycznej i prawnej, 2010), to dostrzegając jej wartość tkwiącą w dialogu, szacunku dla jednostki oraz wspólnoty, norm i zasad społecznych, warto dokonać refleksji i zastanowić się nad jej wychowawczym usytuowaniem w procesie edukacyjnym, w budowaniu relacji z dzieckiem (zarówno z perspektywy nauczyciela, jak i rodzica).

Szerokie spojrzenie na umowę z dzieckiem

Dokonując analizy usytuowania umowy w relacjach dorosłego z dzieckiem, musimy przybliżyć złożoność tego zagadnienia i popatrzeć na nie z różnych perspektyw. Możemy zatem analizować umowę z dzieckiem na co najmniej trzech płaszczyznach:

  1. Umowa jako postawa wobec drugiego człowieka;
  2. Umowa jako metoda wspierania rozwoju dziecka;
  3. Umowa jako metoda wychowawcza.

Umowa jako postawa wobec drugiego człowieka

W tym obszarze dostrzec musimy problem związany z postrzeganiem drugiego człowieka, w tym szczególnie dziecka. Czy dostrzegamy w nim pełnowartościową jednostkę z własnymi prawami, z przynależnym jej szacunkiem – czy nie? Tylko w sytuacji uwrażliwienia na drugiego człowieka dostrzeżemy w umowie potencjał, jaki ona daje w budowaniu wobec innych właściwej postawy – postawy opartej na szacunku i gotowości porozumienia. Umowa w tym zakresie jest właśnie wyrazem takiej postawy i otwartym zaproszeniem do dialogu. Szacunek wobec drugiego człowieka sprawia, że nie chcemy narzucać swojego zdania, chcemy lepiej poznać drugą stronę, mamy w sobie dużą wolę budowania porozumienia, które będzie satysfakcjonujące dla obu stron. Taka postawa prezentowana przez dorosłego jest cennym wzorcem, z którego czerpie dziecko i od którego uczy się podejścia do innych ludzi. Współcześnie potrzebny jest dialog i budowane zaufanie, z tego względu wszelkie wzorce, które przybliżają nas do takich zachowań są cenne z punktu widzenia nie tylko dziecka i jego warunków wzrostu, ale także z punktu widzenia kondycji naszego społeczeństwa. Tym naglące, że obserwujemy współcześnie zanik więzi, coraz większą powierzchowność relacji. Jak wskazuje M. Buber, człowiek potrzebuje dialogu i prawdziwej wzajemności. Z tego też względu Autor wymienia cechy prawdziwej rozmowy, które są też fundamentem zawieranych umów:

  • zwrócenie się do partnera, w szczerości, z wrażliwością, uważnością i skupieniem;
  • przyjęcie rozmówcy jako partnera, akceptowanie go mimo różnic (przy czym nie chodzi o bezwarunkowe przyjmowanie jego argumentów, czy zmianę własnego stanowiska, lecz mówienie rozmówcy „tak” jako osobie);
  • włączenie samego siebie w rozmowę i zrozumienie, że konieczna jest szczerość i otwartość (M. Buber 1992, s. 151-153).

Przyjmowanie takiej postawy sprzyja jakości komunikacji, głębokości budowanych relacji. Zawieranie umowy z dzieckiem może zatem sprzyjać budowaniu postawy uważności i autentyczności. Dorosły ma szansę lepiej poznać i zrozumieć dziecko, a ono ma możliwość bycia wysłuchanym, potraktowanym z szacunkiem, co przełoży się na poczucie bezpieczeństwa i zaufanie.

Umowa jako metoda wspierania rozwoju dziecka

W świetle badań opisanych w książkach Autorki tego opracowania – z lat 2010 i 2015 – widoczne jest, że umowa jest ważnym elementem dzieciństwa. Zawierana jest z nauczycielami w przedszkolach, z rodzicami w domu, a później także w szkole. I choć często motywy zawierania umów i ich kształt są bardzo zróżnicowane, to jednak zysk rozwojowy wynikający z ich stosowania jest widoczny, a potencjał rozwojowy warty wyeksponowania.

Kluczowe umiejętności, które rozwija dziecko dzięki zawieraniu umowy związane są z komunikacją interpersonalną. Uczestnicy tego procesu (dziecko i dorosły) uczą się aktywnego słuchania, wyrażania własnego zdania, podawania własnych propozycji, respektowania ustaleń. Dziecko i dorosły funkcjonują w tej sytuacji w dwóch rolach – nadawcy umowy i jej odbiorcy, które to role zmieniają się płynnie, także w czasie jednej interakcji. Dostrzec też należy, że zawieranie umowy często poprzedzają negocjacje, w których każda ze stron prezentuje swoje oczekiwania, propozycje i dąży do kompromisu, do zbudowania porozumienia, by później konsekwentnie, ucząc się odpowiedzialności za dochowanie zawartego porozumienia, przestrzegać zawartej umowy, a dalej stosować ją także w relacjach z rówieśnikami itp.. W naturalny też sposób dziecko wyzbywa się naturalnego egocentryzmu, uczy empatii i zasad społecznego funkcjonowania, a wszystko to stanowi współcześnie pakiet istotnych kompetencji, które trudne są do opanowania w zorganizowanych sztucznie sytuacjach zadaniowych, zaś w toku umawiania się dzieje się to naturalnie, spontanicznie i bez zbędnego wysiłku.

Umowa jako metoda wychowanie

Kolejnym obszarem zmian w relacjach dorosłego z dzieckiem są te zmiany, które dokonują się w sferze wychowania. Jakość budowanych relacji, zrozumienie i uważność przybliżają dziecko do funkcjonowania w różnych grupach, w sposób bardziej zrównoważony, harmonijny. Poczucie wpływu na sytuację, możliwość współdecydowania, bycie wysłuchanym, a także realizowane w praktyce prawo do wyrażania własnego zdania sprawiają, że dziecko czuje się ważne, akceptowane, rozumiane, a dzięki umowom dostaje też jasne informacje dotyczące właściwych / pożądanych / oczekiwanych zachowań, dzięki czemu funkcjonuje pewniej i spokojniej.

Tak budowane relacje z dzieckiem wpisują się w demokratyczny styl wychowania, stają się środkiem uczenia partycypacji i odpowiedzialności. W codziennych sytuacjach dziecko doświadcza możliwości pokojowego rozwiązywania sytuacji spornych, budowania kompromisu czy też prowadzenia negocjacji z szacunkiem wobec innych. Dzięki temu jego zachowanie mieści się w obszarze oczekiwanych społecznie zachowań, a samo dziecko nie odczuwa wzmożonej potrzeby buntu, konfrontacji, walki o swoje, bowiem ustalane z nim reguły są przez nie akceptowane i w pełni zrozumiałe. Ma także poczucie wpływu na własną sytuację i funkcjonowanie innych, co buduje więzi i uczy wzajemnego szacunku.

Wąskie spojrzenie na umowę z dzieckiem

W wąskim ujęciu będziemy umowę traktować jako pomocny regulator, dzięki któremu możemy rozwiązać sytuację trudną, sporną, w obliczu konfliktu interesów, czy oczekiwań. Umowa może wówczas być swoistym „kołem ratunkowym”, dzięki któremu nie dopuścimy do eskalacji sporu, negatywnych emocji czy zerwania współpracy.

Musimy mieć świadomość, że w relacjach międzyludzkich mogą i będą występowały sytuacje sporne, a umowa może być pomocna w ich szybkim rozwiązaniu. Każdorazowo, gdy zaistnieje różnica zdań, czy interesów, mamy okazję do uczenia dzieci zawierania umowy. To doskonała lekcja szukania pokojowego rozstrzygnięcia zamiast dopuszczenia np. do eskalacji problemu, czy wzrostu poziomu agresji itp. Zapytać należy dziecko o jego odczucia, propozycje rozwiązań, następnie przedstawić własne, a po tej wymianie informacji postawić pytania typu: Co z tym zrobimy? Jak to rozwiążemy? Jak się zgodzimy? Dziecko, które wyartykułowało swoje zdanie i wysłuchało naszej opinii, ma teraz okazję sformułować kompromisowe rozwiązanie. Tego typu treningi sprawiają, że stopniowo takie podejście do rozwiązania sytuacji trudnych, spornych stanie się coraz bardziej naturalne, a porozumienie będzie przychodziło coraz łatwiej. Szerzej o procedurze umawiania się, o niezbędnej przy tym konsekwencji, piszę w książce Umowa z dzieckiem w przedszkolu z 2015 roku.

Podsumowanie

By uczenie się przez dzieci zachowań społecznie akceptowanych, opartych na szacunku dla innych i w duchu dialogu było możliwe i skuteczne, konieczne jest stworzenie im warunków do doświadczania takich zachowań, gromadzenia odczuć i emocji związanych z poczuciem bycia szanowanym, wysłuchanym, akceptowanym i traktowanym z należną powagą. Umowa jako regulator relacji dorosłego z dzieckiem wpisuje się w taką optykę budowanych relacji. Chcąc nauczyć dzieci rozmowy – rozmawiajmy z nimi, chcąc uczyć szacunku – szanujmy, gdy pragniemy uczyć wrażliwości – bądźmy uważni, wrażliwi i empatyczni. Umowa nie jest działaniem ani metodą wychowawczą opresyjną, nie wpisuje się też w działania liberalne, nazbyt wolnościowe (pozbawione zasad, reguł, jakichkolwiek ograniczeń), które mogą sprawiać, że dziecko traci poczucie bezpieczeństwa i odczuwa brak wsparcia ze strony autorytetu, jakim jest dla niego dorosły. Umowa jest metodą stawiania granic, uczenia stawiania granic samemu sobie, negocjowania warunków, inspiracją do samodzielnego myślenia, formułowania oczekiwań i propozycji, ale także słuchania i przyjmowania oczekiwań osoby, z którą umowę zawieramy. Uczy funkcjonowania w grupie bez nadmiernego egocentryzmu i roszczeniowości, ale przy zachowaniu przywileju formułowania własnego zdania i oczekiwania zrozumienia dla swoich potrzeb i praw.

Kieszonka:
Problematyka umowy jest bardzo zróżnicowana, a w powyższym opracowaniu jedynie nakreślono siatkę wybranych obszarów poszukiwań. Dla bardziej wnikliwej analizy pojęcia umowy z dzieckiem zachęcam czytelników do refleksji nad poniższymi pytaniami:
  1. W jakie prawa dziecka wpisuje się umowa jako metoda wychowania?
  2. Jaki kształt umowy jest wyrazem szacunku dla dziecka?
  3. W jaki sposób umowa godzi zachowania wolnościowe dziecka z uczeniem go odpowiedzialności?
  4. Jak w podmiotowy sposób wyznaczać dziecku granice?

W pewnym zakresie odpowiedzi na te pytania poszukujący nauczyciel czy rodzic może odnaleźć w pracach A. Olczak z 2010 i 2015 roku. Zachęcam do lektury.

Literatura:

  1. Arystoteles (2004), Polityka, Warszawa, PWN.
  2. Buber M. (1992), Ja i Ty. Wybór pism filozoficznych, Warszawa, Instytut Wydawniczy PAX.
  3. Dewey J. (1972), Demokracja i wychowanie. Wprowadzenie do filozofii wychowania, Wrocław – Warszawa – Kraków – Gdańsk, Wyd. Zakład narodowy im. Ossolińskich.
  4. Hobbes T. (1954), Lewiatan, czyli materia, forma i władza państwa kościelnego i świeckiego, Kraków, PWN.
  5. Locke J. (1992), Dwa traktaty o rządzie, Warszawa, PWN.
  6. Nowak-Juchacz E. (2002), Autonomia jako zasada etyczności. Kant, Fichte, Hegel, Wrocław, Wyd. UWr.
  7. Olczak A. (2010), Umowa społeczna z dzieckiem jako droga ku demokracji w wychowaniu, Zielona Góra, Wyd. UZ.
  8. Olczak A. (2007), Umowa w wychowaniu [w:] Encyklopedia pedagogiczna XXI wieku, red. T. Pilch, Warszawa, Wydawnictwo Akademickie „Żak”.
  9. Olczak A. (2015), Umowa z dzieckiem w przedszkolu, Zielona Góra, Wyd. Fundacja Edukacja – Demokracja – Rozwój.
  10. Platon (1999), Państwo, Kęty, Wyd. Antyk.
  11. Porębski C. (1999), Umowa społeczna. Renesans idei, Kraków, Wyd. Znak.
  12. Rau Z., Chmieliński M. (red.) (2010), Umowa społeczna i jej krytycy w myśli politycznej i prawnej, Warszawa, Wyd. Scholar.
  13. Rousseau J.J. (2002), Umowa społeczna, Kęty, Wyd. Antyk.
  14. Stawrowski Z. (1994), Państwo i prawo w filozofii Hegla, Kraków, Wyd. PAT.
  15. Szacki J. (2003), Historia myśli socjologicznej, Warszawa, PWN.
  16. Tukidydes (1953), Wojna peloponeska, Warszawa, Wyd. Czytelnik.

Autorka hasła:

dr Agnieszka Olczak, Uniwersytet Zielonogórski